azlyrics.biz
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #

042 familia – uu aa skrt skrt lyrics

Loading...

nuwave suko!

[zwrotka 1 : bazzyll, tłumacz]

siema, siema no kurwa pr-nto
pisze ekipa czy lecę na bongo
później do klubu, robimy combo
czego się cykasz? no dawaj mordo
ty krzywy jak shrek, ta głupia jak osioł
nie jest magicznie, a robimy kocioł
rydwany monstro, pod stopami leszcze (hyh)
daleko jeszcze? (uh!)
chciała mieć jordany, gucci pasek dojebany
czeka na ten moment, kiedy będziesz najebany
ja pluję na te suki bardziej niż jebany tiger, fajnie
wbijam mordo tak nienaturalnie
twoja nowa suka chyba nie lubi zafloya
ja piję se alko, nie browna
ekipa się buja na klipie do drona
ty schowaj ten swój marny towar
palę cygaro, jak kurwa jebany escobar
miałem już nie pić, bo nie mam tej kasy
podjeżdża beta, ktoś odpina pasy
wysiada dupa, chyba pierwszej klasy
widać jak wszystkim powstały… (piiiip)
twerki na stole i bójki za klubem
rozbite auto, niech podjedzie uber
nie muszę mówić, jak bardzo to lubię
czyjaś dziewczyna już wypina dupę
prosi o loda, nie drinka (płe, płe, płe)
przytomność zanika
ekipie widzę, jak leci już ślinka
robię zakłady o rozmiar stanika

[refren x2 : rzepa]

uu aa skrt skrt
uu aa skrt skrt
uu aa skrt skrt
uu aa skrt skrt
skrt, skrt

[zwrotka 2 : rzepa]

nie mam zbytnio już parcia na kluby
ale wbiję na parkiet pogibać
moje ziomy podtrzymują ścianę
popijając rozwodnione piwa
jest imprezka, do ranka
a mój ziomal, bez sianka
ale k-mpel za barem
leje wszystko za fraję
dziś, ja już wiem, że to mój dzień
wszystko się kręci jak czarny interes
dupy się patrzą najpierw na buty
chcesz je zawiązać czy spytać o cenę? (wiesz co, jebać)
nie mam hajsu na wasze wydatki
jak chcesz browar, to skipnij do żabki
rano wstaję bez grosza przy dupie
dostaje młoda opierdol od matki
gdzie pieniądze? no nie ma
kurwa szósta, no siema (no elo)
ale melanż, ja jebę
gdzie ja jestem? no nie wiem
jestem rybą i płynę sobie z prądem
nie ma tlenu, więc jebnę sobie goudę
jakaś płotka, chce żebym strzelił drinka
strzel se z palca i idź po tanie winka

[refren : rzepa]

uu aa skrt skrt
uu aa skrt skrt
uu aa skrt skrt
uu aa skrt skrt
skrt, skrt

[zwrotka 3 : jacob, dobrzemati]
weekend, dzwonię do dealera
to co zawsze – ndma
potem miasto, na wódkę ciśniemy
mam tyle kolejek, co polskie koleje
wbijam na parkiet, dupy się trzęsą
ale idę z nimi na dancefloor
jedna i druga mnie odpyliła
ale trzeciej już stawiam drina
w klubie spotykam ziomala
mówi, że też by zajarał (też bym zajarał)
w sumie to jak ona miała (nie wiem)
bo też mówiła, że by zajarała
lotka do parku, monopolowy
napili, zjarali cukierek, gotowi
dalej domówka, zamówiona taksówka
wydana gotówka, ale nie wkurwiam
dzisiaj full time, piguły wódka
zwinięta stówka, ostatnia gotówka
coraz bardziej najebani, jedziemy do mnie
zapomniałem kilku wspomnień
raczej sobie nie przypomnę…
dlatego kończę wątek

[refren : rzepa]

uu aa skrt skrt
uu aa skrt skrt
uu aa skrt skrt
uu aa skrt skrt
skrt, skrt

[hook : wszyscy]
daj jeszcze raz, haha

[zwrotka 4 : dobrzemati]

party maker, rozjeb pengę
polej bejbe, wódy więcej
wódę mam w rękach, inni w kubeczkach
a ona wódę na piersiach, szkoda że płaska jak deska
melanż znów leci jak elbas
nocą imprezowe miasto
dobre kluby, w których typy toczą alko
dobre kluby, w których dobre niunie tańczą
żeby wyrwać na noc je, musisz jeździć lambo
kubańskie cygara nie są za tanie
zgarniamy banię, lecimy na balet
parkiet bywa śliski, dlatego nie tańczę tu wcale…
żartowałem, tango, milango i nogi tańczą mi same
dwie stówy na barze, ja mam wyjebane
wpadają ziomy, my lecimy dalej
porobieni bardzo
paczki z boku to się krzywo patrzą
zapadł w tył nam banknot
zgarniam tamtą czarną, bo nic nie ruchałem dawno

[pre – refren : rzepa]

uu aa skrt skrt
uu aa skrt skrt
uu aa skrt skrt
uu aa skrt skrt
skrt, skrt

[moduled refren : rzepa]

uu aa skrt skrt
uu aa skrt skrt
uu aa skrt skrt
uu aa skrt skrt
skrt, skrt