eldo & o.s.t.r. - 4.a.w/n lyrics
[intro]
mamy kolejny konkret, kolejną sprawę, więc, więc ja chciałbym bardzo, żeby… żeby to był… kolejne miejsce na ziemi
warszawa ma spore zaległości, ponieważ nigdy nie wiadomo jak zachowa się naród
nowe przedsięwzięcie na wszelki wypadek nazywa się eksperymentem
[zwrotka 1]
zaraz będziesz niepotrzebny
ciesz się póki jeszcze masz swój fach służebny
i komuś się przydajesz, wymienimy kreacje na dzieło kolektywu
żadnych słabości w programie, patrz, ile pozytywów
same wręcz utylitaryzm albo brak zysku
totalitaryzm albo pusto w pysku
takie będą rozstaje, dylematy
gdy człowiek sam przestaje, podpisuje glejt, ostateczne rozwiązanie
jesteś za tym wybieramy schematy
gotowe formy, unieważniamy traktaty
buty na ziemi zamkną pyski k+matym
winny spisany na straty, obojętność do herbaty
i na zdrowie, spłacaj raty, bądź spokojny w głowie
dopasowany, gładki w myśli i rozmowie
uprasowany mundur miej na sobie
z gruntu zawsze bezpieczny bądź, algorytm da odpowiedź
[refren]
gdy opanowali świat i poznali jego prawa
to wyrzucili boga, sami będą siebie zbawiać
królują, królują, królują, królują
a jeśli równi bogu, to nie lecą do gwiazd
na brudnej kanapie zabijają swój czas
scrollują, scrollują, scrollują
[zwrotka 2]
wiesz nic nie muszę, wszystko mam
jestem panem, nikt mi nie dał, wziąłem sam
i sam poznałem, va banque zagrałem, obaliłem twoje mity
twój kod złamałem, tobą stałem się przy tym
nowy golem nie potrzebuje ciała
nie zna snu, zera i jedynki, brak zmysłów
emocje tylko psują, metafory tylko trują
odpowiedni urząd zadba o kontrolę pomysłów
tak trzeba dla jutra i by ul trwał
by w trudzie i znoju, i dla świętego spokoju
i na chwałę leniwego bóstwa mieć zasznurowane usta
urządzić gułag w dużym pokoju
w poszukiwaniu bodźców, gdy nuda dusi
zamknięty, bo niebezpieczne myśli żyją w kojcu
po co jeszcze się szarpać? mamy mózg w szklanym słoju
w złotej klatce martwego kanarka
[refren]
gdy opanowali świat i poznali jego prawa
to wyrzucili boga, sami będą siebie zbawiać
królują, królują, królują, królują
a jeśli równi bogu, to nie lecą do gwiazd
na brudnej kanapie zabijają swój czas
scrollują, scrollują, scrollują
Random Lyrics
- glxtch - counter (v2) lyrics
- socaltheory - 10 on the za lyrics
- krypton - fantasy lyrics
- akup - connected lyrics
- mtl sound - dön desen dönerim lyrics
- calboy - stains lyrics
- skeler - best 4 both lyrics
- frostbyte, the creator - this side up (but not really) lyrics
- c. beck - boy meets wrld lyrics
- mugg (nu metal) - sloppy 2nds lyrics