majkel - tłum lyrics
[zwrotka 1]
jadą pociągi z południa do stolicy
na transparentach mamy waleczne napisy
w drodze pół śliwowicy z k+mpla piwnicy
i chwil parę minęło, a już szliśmy na szpicy
tłum, ulica jak rzucona rękawica
poetyka bitew na slogany i części chodnika
mur, barykad jak karykatura życia robotnika
dżihad o każdy przywilej pracownika
dynamika tłumu ma jedną zasadę
i tak pierwszy rzucony kamień skończy się ich gradem
megafon pluje jadem na obecną władzę
idziemy spokojnie z przekonaniem, że odetchnąć dadzą
przyjechaliśmy tu po naszą wolność
manifestujemy, muszą ją nam oddać zanim przestaniemy
gramy przedstawienie na ulicy reality show
krótkie spięcie i tłum sunie jak czołg
krew nie stygnie jak olej w żyłach maszyn
nikt nie mierzy celów i zamiarów w siłach naszych
spontaniczna moc co karmiła faszyzm
ten wpływ w nas i krew napływa do twarzy
[refren]
bum, bo tak napiеra tłum
bum, z siłą miliona tul
bum, hałas znów rodzi szum
bum, przemoc ukoi ból
bum, bo tak napiera tłum
bum, z siłą miliona tul
bum, hałas znów rodzi szum
bum, przemoc ukoi ból
[zwrotka 2]
tłum się kotłujе w koło kordon lodówek
a w kotle kompatanci o wolność bojówek
i nocni partyzanci miejskich solówek
ale demonstracja lepsza od bójek pod klubem
anonimowość, alkohol, agresja
i presja, by minister zejśc do nas zechciał
huk petard to najlepsza sugestia
ten chuj nie chciał wyjść, wyszedł tylko zastępca
sekunda, może ułamek, rozpętał się wir
ktoś rzucił pierwszy kamień
tłum rodzi zamęt, nastawiony wrogo
każdy rzuca byle czym przy tym w byle kogo
biegnę wzdłóż witryn gdzie od kamieni pykły
a suki wyją w deszczu naszej amunicji
grzmi buch zapałek, dym spowił wszystkich
to opóźniło chwilę, z armatek wytryski
uciekliśmy przed strumieniem szybkim
który kładzie na ziemię skuteczniej od wisky
dostaliśmy się na tyły policji
gdzie k+mpel im jeszcze naszczał do nyski
[refren]
bum, bo tak napiera tłum
bum, z siłą miliona tul
bum, hałas znów rodzi szum
bum, przemoc ukoi ból
bum, bo tak napiera tłum
bum, z siłą miliona tul
bum, hałas znów rodzi szum
bum, przemoc ukoi ból
[zwrotka 3]
wróciliśmy swobodnie pociągiem
pełni wspomnień jak warszawa płonęła ogniem
trzeba podnieść miecz i łeb godnie
inaczej wszyscy będą was olewać ciągle
to jest tak w ogóle prawda na nutach
bo wiesz rząd słucha tylko bata lub buta
chcemy, żeby zalegalizować bucha
to zróbmy jak górnicy + w stolicy zawierucha
skoro im wtedy przywilejów nie zabrali
mogli by się odwalić i pozwolić nam palić
skoro im pali się dziś grunt pod nogami
tak jak nam kiedy znów zostaniemy przeszukani
[refren]
bum, bo tak napiera tłum
bum, z siłą miliona tul
bum, hałas znów rodzi szum
bum, przemoc ukoi ból
bum, bo tak napiera tłum
bum, z siłą miliona tul
bum, hałas znów rodzi szum
bum, przemoc ukoi ból
Random Lyrics
- cain walker - the crossroads lyrics
- tower of power - because i think the world of you lyrics
- maksi_agressor - не спросят имён lyrics
- gabek - a lo mejor lyrics
- ph4nt. - was habt ihr getan? lyrics
- emmy duvo - v.o.r (voice of reason) lyrics
- holy baam - серцем єдині lyrics
- mari jürjens - õnn lyrics
- leila forouhar - morghe sahar lyrics
- carouse1 - over my dead body lyrics