
not (the real one) - natłok obowiązków lyrics
[refren]
mam natłok obowiązków, wszystko jest w porządku
ktoś o mnie pierdoli gówno – to go, kurwa, pozdrów
gradację mam setkę – na zewnątrz i w środku
nie słucham żadnych chłopców, co rap ich jest w wychodku
ja chcę być pierwszy – nie gadam z tym na końcu
jak nie będę zapierdalał, będę z wami na dworcu
jedyne, co słyszałem na starcie, to “odpuść”
bez zębów seplenicie, więc nie rozumiem wniosków
[zwrotka 1]
jak się najebię, nie wiem, czy to po polsku
łeb mi miało spalić to palenie jointów
łeb to się pali od głupich rozmów
czasami to się rozpływam, jakbym był z wosku
mentalnie to zaliczam się już chyba do uchodźców
bo robię, co chcę – to jest, kurwa, brak rozsądku
wszyscy szkodliwi wokół – lepiej mieć nowotwór
jak nie robisz, co oni, to tylko chcą cię opluć
wyruchać cię bardziej niż wszystko na czarne
nie chcą cię widzieć na szczycie – lepiej już na dnie
dopadnie cię diabeł, a potem upadniesz –
zabite dziecko, tak eksperymentalnie
[refren]
mam natłok obowiązków, wszystko jest w porządku
ktoś o mnie pierdoli gówno – to go, kurwa, pozdrów
gradację mam setkę – na zewnątrz i w środku
nie słucham żadnych chłopców, co rap ich jest w wychodku
ja chcę być pierwszy – nie gadam z tym na końcu
jak nie będę zapierdalał, będę z wami na dworcu
jedyne, co słyszałem na starcie, to “odpuść”
bez zębów seplenicie, więc nie rozumiem wniosków
[zwrotka 2]
ja nie miałem dobrych wzorców – żadnych
za dzieciaka powiedziałem: “chcę być bogaty i ładny.”
wpajali mi wartości przeciwne do prawdy
nie wiem, czy kłamali, czy są niepełnosprawni
w szpitalu po miesiącu wmówili mi narcyzm
bo kocham siebie, a świat już nie jest bezbarwny
czekacie na drugie życie – to jest jak fatalnym
za dużo przeklinam, rzucam te “kurwy” jak cygani fanty
to jest mój artyzm
będę miał miliony, a wy luksus – k+wka z żabki
nie będę żył w polsce, jak będę rozpoznawalny
trzydzieste piętro – moskwa. ty, przeglądaj temu z wanny
czterdzieste – petersburg. parter z cyganami w anglii
[refren]
mam natłok obowiązków, wszystko jest w porządku
ktoś o mnie pierdoli gówno – to go, kurwa, pozdrów
gradację mam setkę – na zewnątrz i w środku
nie słucham żadnych chłopców, co rap ich jest w wychodku
ja chcę być pierwszy – nie gadam z tym na końcu
jak nie będę zapierdalał, będę z wami na dworcu
jedyne, co słyszałem na starcie, to “odpuść”
bez zębów seplenicie, więc nie rozumiem wniosków
Random Lyrics
- asfalt_studziena, mlody korden & olliepiotras - dior lyrics
- skribble - stressed lyrics
- esmeralda jaime - todo de ti lyrics
- blt (rou) - dacă nu sus lyrics
- абуя ко (abuya ko) - поствокзал (post-terminus) lyrics
- dave jethro - real love lyrics
- big tom (ire) - down by the glen lyrics
- rosendale - the knight lyrics
- the yagas - anhedonia lyrics
- elnueveonce - cada vez lyrics