azlyrics.biz
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #

pikers - przeszłość lyrics

Loading...

zwrotka 1:
paru na wysp+ch jest chłopaków
paru zjebało gdzieś na zachód
boisz się przyznać, żyję bez strachu
trzeba zarobić ten kwit, dzieciaku
parę zachowań przyjdzie w strachu
odłóż to, żyj dzieciaku
wejdziesz raz, nie wyjdziesz z piachu
co jeśli nie będzie nic?
pojebało się dookoła, ale ja nie szlocham
nie lubiłem żyć, czemu tamte czasy kocham?
palimy w dzbanie wspomnienia w obłokach
zajebany zostaje, w zajebanych blokach
niech wiedzą te świnie, są świeże jak (?)
niech wiedzą, że na pokarm lecą
wkurwiać się z tym, mnie nie dziwi to nawet, co nie co
jеbać co szmaty powiedzą

refren:
usłyszałеm znowu tyle zbędnych słów
chciałem z nią tylko wyjść na zewnątrz, z nią
chciałem z nią tylko wyjść na zewnątrz, z nią
chciałem z nią tylko wyjść na zewnątrz, z nią

zwrotka 2:
zaczyna gadkę, jak zwykle zbędną
ciężko się dziwić, że nic nie weszło
nic nie wyjdzie, ona to przeszłość
tak sobie myślę, czyli mam pewność
chwila się ciągnie wieczność
przeciągamy i nie wiem po co jest to
potem mi powie, że moja jest wina
znalazłem w tobie tę wygodną przystań
jak zioma, co pytasz, czy może tu kimać
jednak wolę sam być, zbyt często
sam w sobie jak wyspa, artysta
w myślach rzadko się znajdzie czysta
chyba, że wlewam procenty do pyska
paru chłopaków dissuje z daleka
a paru chłopaków już nie ma
wszystkie te rzeczy, o których tak kiedyś marzyłem
dziś nie mam już na nie ciśnienia
refren:
usłyszałem znowu tyle zbędnych słów
chciałem z nią tylko wyjść na zewnątrz, z nią
chciałem z nią tylko wyjść na zewnątrz, z nią
chciałem z nią tylko wyjść na zewnątrz, z nią



Random Lyrics

HOT LYRICS

Loading...