pitek (wave) - metki lyrics
[intro]
(szafa studio label, label, wave)
[refren]
chciała moją rękę na jej dupie, mowie nie dzięki
wkładam serce w muzę, do kurestwa nie przykładam ręki
bardziej jara mnie ten beat niż twoje dzikie jęki
po robocie siadam, i zapuszczam kurwa nowe dźwięki
chciała moją rękę na jej dupie, mowie nie dzięki
wkładam serce w muzę, do kurestwa nie przykładam ręki
bardziej jara mnie ten beat niż twoje dzikie jęki
po robocie siadam, i zapuszczam kurwa nowe dźwięki
[zwrotka]
w chuj mam co nosisz, wiec nie patrzę na jebane metki
miałbyś mój szacunek, nawet jakbyś nosił tez podjebki
nie zamieniłbym ziomala na, zielone papierki
jak już kolorujesz, to ci może kupie nowe kredki
wielu nie zna mnie prywatnie, chorągiewki gdzie wiaterek
najpierw się pucują, potem piszą, o mnie to raperek
więcej dowiesz się z numerów, albo jak się mnie zapytasz
nigdy nie słuchaj kondona, i tego co w necie czytasz
[bridge]
mogli robić nowe rzeczy, brak cierpliwości i pętli
chcieli złowić dużą rybę, bez nauki i tez wędki
strugają chuj wie kogo, na freestyle’u to wymiękli
nie pierdol tyle głupot, pilnuj kurwa swojej szczęki
[refren]
chciała moją rękę na jej dupie, mowie nie dzięki
wkładam serce w muzę, do kurestwa nie przykładam ręki
bardziej jara mnie ten beat niż twoje dzikie jęki
po robocie siadam, i zapuszczam kurwa nowe dźwięki
chciała moją rękę na jej dupie, mowie nie dzięki
wkładam serce w muzę, do kurestwa nie przykładam ręki
bardziej jara mnie ten beat niż twoje dzikie jęki
po robocie siadam, i zapuszczam kurwa nowe dźwięki
[zwrotka]
monotonia i codzienność, wkurwia mnie jak piasek w oku
staram się nie żyć jak robot, schemat zostawiam na boku
wiem ze wielu chce mieć spokój, mówić kurwa to co myśli
leje na cały ten system, i pierdolę szczurów wyścig
starych ziomów dawno nie ma, wykruszyli się jak szluga
przed nimi bagno, za plecami farmazonów smuga
trzymaj się tylko właściwych, nigdy nie rzucaj na deski
jak grałeś bliskich bez wyrzutów, chuj na twoje łezki
[bridge]
mogli robić nowe rzeczy, brak cierpliwości i pętli
chcieli złowić dużą rybę, bez nauki i tez wędki
strugają chuj wie kogo, na freestyle’u to wymiękli
nie pierdol tyle głupot, pilnuj kurwa swojej szczęki
[refren]
chciała moją rękę na jej dupie, mowie nie dzięki
wkładam serce w muzę, do kurestwa nie przykładam ręki
bardziej jara mnie ten beat niż twoje dzikie jęki
po robocie siadam, i zapuszczam kurwa nowe dźwięki
chciała moją rękę na jej dupie, mowie nie dzięki
wkładam serce w muzę, do kurestwa nie przykładam ręki
bardziej jara mnie ten beat niż twoje dzikie jęki
po robocie siadam, i zapuszczam kurwa nowe dźwięki
Random Lyrics
- trazendo a arca - toda sorte de bênçãos lyrics
- chanelle davis - my favourite place lyrics
- young mister - hourglass lyrics
- คาราบาว (carabao) - ดอกจาน (dok jan) lyrics
- 7doom - {{{7mix}}} суки_без_ума lyrics
- ratimid - стъкла (stukla) lyrics
- ray janes - kawasaki lyrics
- j. cole - winter storm freestyle lyrics
- mitich - blacked out lyrics
- sicko22 - heh.. lyrics