azlyrics.biz
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #

plama – naprzód lyrics

Loading...

[zwrotka 1]
teraz każdy szczawik chce być mc, chcą luksusów
będą mistrzami jak zrobią ciecię #seppuku
to preludium, bo znów tu w chuj polecę bragga
a byle gnój nie pojmie słów, które składam
tak latam, patrz, przez dosłowne parę lat
i jebię mat jak w szachach, wolę błyszczeć, sprawdź
wciąż gram o hajp, ja jestem hammer, mój majk to spike
a gdy wbijam i daję vibe, to są niżej niż underground
ja tnę tak, mógłbym zwać ich cutami
a ten rap czyści ich zajawki #katharsis
nie złapią już za majki, to ogień w czystej formie
to pali ich ze wstydu, mów mi prometeusz, daję konkret
ziomek, to proste, że ich wykopię stąd; stoper
wbijam tę piątkę jak uszer, robię to dobrze, włączam te forme
nawijasz bo możesz? kto dał ci wolną ręke ziombel?
ja ci zwiąże ręce, nie napiszesz nawet zwrotkę

[refren]
kiedyś chciałem w chuj hajpu z rapu, zwłaszcza w moim mieście
teraz pragnę iść naprzód, rapsów robić w chuj i więcej
teraz pragnę iść naprzód, teraz pragnę iść naprzód
naprzód, naprzód, naprzód, naprzód

[zwrotka 2]
ja wchodzę z buta, oni kopią wciąż w kalendarz
robię tu tak dwutakt, no i słucham, wielka beka
bo co drugi tu jak 2pac, a dusi go ta pętla
z chujni robi chuja, no i mówi, że rozjebał
tu trzeba dwoić się i troić – dosłownie
żeby wjebać twoich idoli, wraz z sosem
tym stosem liter, na stosie zginie
ty sztosem zwij ten track, łapy w górę – dawaj like
plama cham, ty mów mi, kurwa, burger king
tak zjadam, patrz, w tej kuchni wygram każdy beef
chcieli zrobić wielki dym, lecz ich rap to para lotna
zero szału, ja tu lecę jak paralotnia
ślizgam się po zwrotkach, aż im łyso #gilette_pro_glide
i pizgam tak bez końca, pizdom daję w pizdę pokaz
dawaj mi ten poklask; propsa, łakom sieję postrach; zgroza
prosta gra jak contra, no i wciąga

[refren]