azlyrics.biz
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #

wpierpol - komputeryzacja lyrics

Loading...

[zwrotka 1: kuba knap]
parę miechów temu mijałem w bramie
solidną bandę chamów koło południa, na pradze
łypneli zza kraty, znad plastikowych kubków
i to było malowniczo+śmieszno+sm+tne
jakoś nie pasowali, to chyba nie te czasy
że z całą ferajną można w bramie się napić
tera dilerzy mefy z czterema iphone’ami
konsumenci w piwnicach i klitach wynajmowanych
na mieście cisza, grzecznie jakoś, niejawnie
cyfrowo, niefajnie, nieludzko, niezdrowo
chcą zrobić mi tu danie(?) towarzysze koledzy
hajs zamiast zasad, agresja w sieci
a może tylko mnie się zdaje i to nowy schemat
chłopy robią życie nie ma czasu na głupoty
że w mieście bidą daje? było + nie ma
spadła manna z nieba, tera da się robić

[refren]
dziś prawdziwych uliczników już nie ma
dziś prawdziwych uliczników już nie ma
a dziś prawdziwych uliczników już nie ma
a dziś prawdziwych uliczników już nie ma

[zwrotka 2: mej]
gdzie się podziały tamte prywatki?
kiedyś to kręciły tutaj się niezłe gagatki
czyn wyszedł z lampionu, takiego na roraty
“wesele” wyspiańskiego potwierdzone konkordatem
wracam na chatę, zawsze powrót na dzielnie
grzejniki zakręcone, osiedla, spółdzielnie
sąsiadki mąż jest z zawodu kierownikiem
johny wali po kablu, odbiera satelitę
[zwrotka 2: ninjah]
zrzuta na wódę, ustawka na schodach donikąd
chodźcie na jednego, wszyscy za jednego
dilerzy, skejci, koszykarze i malarze
w plastikowych kubkach mają wódę i zapitę
centrum, tatuaże, zanim miałem tatuaże
już tam byłem, tera kamery rejestrują twarze
co za czasy, dziś prawdziwych uliczników ni ma
ale zawsze jest johny z którym polecę na dyma

[refren]
dziś prawdziwych uliczników już nie ma
dziś prawdziwych uliczników już nie ma
a dziś prawdziwych uliczników już nie ma
a dziś prawdziwych uliczników już nie ma



Random Lyrics

HOT LYRICS

Loading...