azlyrics.biz
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #

808 labell – dzieci powstania lyrics

Loading...

[zwrotka 1: stolar]
1 sierpień godzina 16:30
mały chłopiec w czapce w oknie wypatruje wieści
podsłuchał rodziców, wie, że ma się coś wydarzyć
na zewnątrz tylko spokój i puste wszystkie bramy
to jak cisza przed “burzą”, serce wali jak dzwony
na dachach budynków rozsiadły się wrony
nagle huk jak z armat, zegar bije siedemnastą
ojciec łapie za karabin i wybiega w miasto
z ust dziecka wyrywa się krzyk “tato wróć!”
po policzkach płyną łzy, a w oczach tylko ból
nie wytrzymał, pobiegł za nim, minął mamę w progu
jej przeraźliwy krzyk rozszedł się echem po domu
wszystko przysłonione dymem, nie widać już nic
klęczy na ulicy, twarz w dłoniach, lecą łzy
kilka lat później siedzi w domu, kołysankę nuci
i płacze po nich, bo żaden nigdy nie wrócił

[zwrotka 2: barber]
chłopak wychodzi z domu, by zmierzyć się z obcą armią
sam jeszcze nie wie, że ostatni raz widzi się z matką
ma przy sobie magazynek i granat w kieszeni
nikt nie podejrzewał, że jego życie się tak zmieni
zamiast bawić się jak dziecko, musiał walczyć za ojczyznę
zamiast prezentów na urodziny, dostał kolejną bliznę
obiecał młodszej siostrze, że będzie żyła w wolnym kraju
musiał się nią zająć, matka była już na skraju
wytrzymałości, ojciec wyszedł z domu i nie wrócił
chłopak musi być mężczyzną dla siostry, dla mamusi
chwilę po szesnastej szedł ulicami mokotowa
kilka ulic dalej ktoś rzuca koktajl mołotowa
on ramię w ramię za armią idzie w stoczyć bitwę
choć sam dobrze wie, że szanse na przeżycie są nikłe
ma wolę walki i miłość do wolnej polski
nie straszne mu naprzeciw n-z-stowskie czołgi

[refren: studio piosenki]
idziemy na wojnę sami
ramię w ramię czwórkami
zostaliśmy wyrwani
z ramion rodzin kochanych

[zwrotka 3: ponti]
zebraliśmy się tu wszyscy, żeby przedstawić historię
mianowicie powstańców walczących o naszą polskę
kierujących się rozsądkiem, idących za białym orłem
i właśnie o nich wam mówię, nigdy o nich nie zapomnę
młody powstaniec z godłem biegnie na spotkanie z ogniem
żeby podarować życie, musiał poświęcić swoje
powiedz, jeśli mnie doceniasz i to, co umieszczam w tekstach
ten kraj jest naszą matką, bo istnieje w naszych sercach
wsłuchaj się w ten bit, znajdź w tym tekście przekaz
pomyśl chwilę o tych, którzy przelewali krew
jest parę pamiętnych miejsc na naszym małym rejonie
na przykład ten o naczelnym wodzu naszej armii polskiej
wątpię, że znajdziesz sens mojej twórczej prawdziwości
jeśli nie masz w sobie grama żadnych człowieczych wartości
możesz zejść mi z oczu, bo nie szukam zwady z nikim
mówię o tym, co prawdziwe, nie szukaj tu polityki

[zwrotka 4: sekul]
rozpiera mnie duma, kiedy pomyślę o polsce
jestem polakiem i to wiem na sto procent
idę wyznaczonym szlakiem, znam te opowieść
za prawdę uważam zapiski żołnierskich wspomnień
co to za realia, gdzie za broń łapał młody chłopiec
widząc jak na stolicę wróg zrzuca bombę?
na ramieniu flaga, idzie w bój mały żołnierz
prowadź nas ku wygranej, proszę boże
cywile padali jak muchy straty były ogromne
w każdym momencie mogłeś dostać kulę w głowę
jednak każdy z nich walczył z całych sił tak jak może
i wierzył szczerze w niepodległą polskę
musiałeś mieć na uwadze los jej
w niektórych sytuacjach mogłeś ufać tylko sobie
różna bywała losu kolej
kocham ten kraj, bo znam jego historię, koniec

[refren: studio piosenki]
idziemy na wojnę sami
ramię w ramię czwórkami
zostaliśmy wyrwani
z ramion rodzin kochanych
idziemy na wojnę sami
ramię w ramię czwórkami
zostaliśmy wyrwani
z ramion rodzin kochanych

[tekst i adnotacje na rap g*nius polska]